niedziela, 13 marca 2016

01.

-Jak każdego roku, nasza szkoła przygotowuje dyskoteke dla sztarszych klas...

Słuchając naszego wychowawce, nikt nie był specjalnie zainteresowany. Od dwóch tygodni szkoła tylko i wyłącznie gada o dyskotece. Każdy wiedział o tym, i nikt nie musiał nikogo informować kiedy, gdzie i o której. Jednak pan Wood musiał dodać swoje grosze na temat zachowania. Chodź mało kto go słuchał, każdemu obiło się o uszy że nie będzie alkoholu. Znając połowe klasy, sami przyniosą alkohol i upiją się w kiblu.

Nudną wypowiedź Wooda, przerwały otwierające się drzwi. Starsza blondynka, pani detektor którą szczerze lubię, weszła do klasy przerywając zajęcia. Każdy, nawet kujony które są zapatrzone w kalkulator, spojrzały na chłopaka wchodzącego akurat do klasy. Zmarszczyłam brwi momenalnie pochylajac się do przodu. Poklepałam blondynke po ramieniu, dając znać aby się odwróciła. Katherina. Miła blondynka która każdemu pomoże, nie znacznie od charakteru. To chyba jedyna osoba z którą mogę porozmawiać spokojnie, i nie jest ze mną u boku dla popularności.

Głowa blondynki od razu odwróciła się w moją stronę, ukazyjąc jej proste i białe zęby. Niebieskie duże oczy spojrzały na mnie z przyjmenym ciepłem, którego nie posyłał mi nikt inny jak matka.

-Kto to jest? -Spytalam dysktetnie wskazując głową na chłopaka.

Znałam w tej szkole wszystkich. W końcu każdy próbował przylepić się do mojego boku, tylko dlatego żę jestem chyba najpopularniejszą YouTuberką w Londynie. Nawet sam Justin Mahone próbował, szkolny idiota który ma na wszystko wyjebane i jest gwizdą szkoły.

-Zayn Malik. Nowy uczeń, który przeprowadził się tutaj z ojcem. Dużo nie wiem, jednak bedzie w naszej klasie. -Uśmiecha się.

Kiwam głową na znak że rozumiem, na co odwraca się ponownie pod karcącym spojrzeniem Wooda. Odwal się koleś.

-Jeśli już zapanował spokój, chciałam przedstawić wam nowego ucznia. To jest Zayn, i od teraz będzie z wami w klasie. Mam nadzieje że przywitacie go ciepło. -Dyrektorka uśmiecha się ciepło, dając znać chłopaki że może zając dowolne miejsce.

Pani Smith obmawia krótko sprawy z Woodem, po czym wychodzi. Malik nie zrobił nawet kroku a Wood go atakuje. Głupi Monk*, który musi mieć wszystko jak chce. Prosto i profesjonalnie.

-Usiadź proszę obok... panny Nelson. -Pokazuje na mnie głową na co mruże oczy.

Dlaczego tutaj?! Doskonale wie że lubie siedzieć sama, i robie wszystko aby tak było, a on beszczelnie daje mi parę w ławce. Wspólnie z Katheriną prychamy, na co pan Wood grozi nam palcem. Malik po chwili zasiad obok, jednak nie zwracam na niego uwagi.

Czując wibracje na pośladku i hałas wibracji o drewno, gdzie w tylnej kieszeni spodni znajduje się moja komórka, modle się aby nie usłyszał tego Wood. Podnosze prawą cześć strony do góry, wyjmując telefon. Pan Wood jest skupiony na pisaniu informacji o dyskotece, na co spokojnie mogę zobaczyć wiadomość.


OD KATHERINA;
Szczęściara. Tylko go nie zgwałć.


Momentalnie kopie krzesło Kath, na co śmieje się głośno. Pan Wood gwałtownie odwraca się w naszą strone, i czuje że już mogę wyjść z klasy.

-Panno Nelson, panno Pierce. Czy jest coś tak śmiesznego że chcecie podzieliś sie z tym klasą? -Unosi brewa zakłądając ręce na klatce piersiowej.

Tak.

-Nie. -Kręcimy wspólnie z Kath głową.

-Więc proszę jedną z was o opuszcze klasy. Panno Nelson, czyni panna honory?

Dlaczego ja?

-Nie. -Wypowiadam za nim pomyśle.

Słysze głośne 'UUUU' ze strony chłopaków, którzy z tyłu pleców pokazują mu środkowy palec.

-Rozumiem. Jednak jeśli nie opuścisz moich zajęć, możesz czekać na rodziców.

Wstaje gwałtownie na co uśmiecha sie pod nosem. Mijam go wychodząc z klasy, i kieruje się do stołówki gdzie w spokoju będe mogła posiedzieć.

*************

Słysząc dzwonek zrywam się w stronę klasy biegem. Śpiesze się żeby zabrać torbę, za nim Wood zamknie klase. Wchodzę do klasy, gdzie o dziwo nie ma nikogo po za samym Malikiem. Marszcze brwi, i patrze na Zayna nie pewnie który również się we mnie wpatruje.

Czarne włosy postawione do góry, kakaowe oczy, prosty nos, malinowe usta. Mulat. Biała koszulka, czarne rurki i białe nike. Na krześle wisi jego kurtka a on sam trzyma zmiotke w dłoni.

-Eh, cześć. -Zaczyna. -Pan Wood był tak łaskawy i zagonił mnie do sprzątania, chodź nic nie zrobiłem. -Wzrusza ramionami usmiechając się leniwie.

Idiota Wood. Prycham głośno kręcąc głową.

-To totalny idiota, nie przejmuj się. Ostatnio ja byłam na twoim miejscu. -Wzruszam ramionami kierując się do ławki.

Pakuje rzeczy do torby, i zawieszam ją na ramieniu. Wychodze z klasy, kiwając na porzegnanie do Zayna. Szkoła wieje pustkami o tej godzinie. Kompletnie bez sensu było ze strony pana Wooda wyrzuceniem mnie z klasy, gdy do końca lekcji zostało około dwudziestu minut. Nigdy go nie ogarne, jak chyba wszyscy.

Wychodzę ze szkoły wkładając słuchawki do uszów, po czym kieruje się na przystanek autobusowy.

-Nelson!



________________________
Rozdział pisany na szybko, więc mogą pojawić się błędy.
Przepraszam za opóźnienie!

Pozdrawiam i do następnego! <3

SKOMENTUJ = SZYBSZY ROZDZIAŁ!




5 komentarzy:

  1. Super rozdział ^^ Podoba mi się twój styl pisania. Tak myślę ,że będę wpadać tu częściej ;) czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajebiste :) Czekam na następny i to raz raz :D wpadnij do mnie może Ci się coś spodoba :D
    Pozdrawiam
    RiDa

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebiste :) Czekam na następny i to raz raz :D wpadnij do mnie może Ci się coś spodoba :D
    Pozdrawiam
    RiDa

    OdpowiedzUsuń